Kamizelka dla fotografa

Fotografie nieudane
Luty 27, 2016
Wyspy Lavezzi
Marzec 2, 2016

kamizelka dla fotografa

Kamizelka dla fotografa

Wielokrotnie podczas plenerów, szczególnie nad morzem i w podmokłych terenach (np. bagnach biebrzańskich) odczuwałem brak możliwości szybkiego dostępu do akcesoriów. Stojąc po kolana w wodzie trudno cokolwiek swobodnie wyciągnąć z plecaka. Łatwo może coś wypaść do wody i katastrofa murowana. Szukałem rozwiązania lekkiego i dającego się łatwo transportować. Odkryłem coś nowego – jest to kamizelka dla fotografa!

Po pierwsze zainteresowałem się ofertą firmy LowePro z której produktów korzystam od lat. Znalazłem u nich kamizelkę dla fotografa z całą gamą futerałów i różnych opcji do rozbudowania wedle upodobań. Ich system ma jednak jak dla mnie pewną wadę – wagę i objętość oczywiście.

kamizelka dla fotografa

To rozwiązanie nie dla mnie. Ja szukałem czegoś małego, co można szybko złożyć, schować i zapomnieć, że się to niesie. Sięgnąłem kolejny raz po ofertę sklepów militarnych. W ofercie znanego mi doskonale z Częstochowy sklepu FORT znalazłem kamizelkę na siatce. No marzenie! Waży prawie tyle co nic, po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Nie wspominam o różnicy w cenie, bo trudno te dwa produkty porównywać.

Zaraz po zakupie przetestowałem ją w Rogalinie i na bałtyckich plażach. Zdała egzamin wyśmienicie. Bez problemu mieści mój zestaw filtrów LEE i jeden obiektyw do zmiany. Oczywiście nie spełnia ona funkcji ochronnej dla sprzętu, a jedynie transportową. Nie wykorzystuję jej w dynamicznych warunkach. Mimo wszystko oszczędzam sporo czasu na ciągłym ściąganiu plecaka, otwieraniu go i szukaniu potrzebnych rzeczy. Jak wspomniałem na początku stojąc w wodzie jest to niebezpieczne, a czasem niemożliwe. To co potrzebuję mam pod ręką i kiedy nie mogę zdecydować się na ogniskową szybko zmieniam szkło i podejmuję decyzję. Po plenerze wszystko wraca do plecaka, a kamizelka zwinięta w małą kulkę zajmuje miejsce w jednej z przegródek na obiektyw.

Plusem tego rozwiązania jest niewielka waga i znikoma objętość po złożeniu. Mam ją często przy sobie, nawet jeśli przypuszczam, że jej nie użyję. Pewnego razu w Alpach chciałem wejść na drzewo, żeby zmienić perspektywę i była jak znalazł. Nie krępowała ruchów, a ja nie byłem ograniczony plecakiem.
Do jej zalet zaliczam jeszcze fakt, że jest neutralna i nawet w upalny dzień nie jestem w stanie się w niej spocić, jest bardzo przewiewna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *