Matterhorn – góra wszystkich gór

Polska Wschodnia
Listopad 30, 2017
Timmelsjoch
Grudzień 1, 2017

Tego dnia mróz nie dawał za wygraną. Obudziłem się grubo po wschodzie słońca. Byłem bardzo zmęczony po długiej podróży. Tego dnia zaplanowałem odpoczynek. Po przejechaniu zimą prawie 1500 km kamperem należy się odpoczynek. Końcówka drogi do Ramsau była fatalna. Wąska droga zasypana śniegiem i tylko jedna możliwość podjazdu pod górę. Gdyby koła się zatrzymały to stalibyśmy tak do wiosny.

W internecie znalazłem informacje, że camping w Ramsau jest całoroczny. Właściciel jak zobaczył podjeżdżającego kampera 11 lutego zdjął czapkę z głowy. Ogromne pole było zasypane grubą, 2 metrową warstwą śniegu. Znalazł nam mały kącik przy budynkach wycięty w śniegu. Tak zaczęła się nasza tygodniowa przygoda w okolicach Zermatt. Wszystko byłoby dobrze, gdyby temperatura w nocy nie spadała do -30 st.C. Mało czasu spędzaliśmy w kamperze – pierwszym pociągiem o 6.00 jechaliśmy do Zermatt i wracaliśmy po zachodzie słońca. W dzień było ciepło. Jakieś -10 st.C, także nie można było narzekać.

Wracając do tego zdjęcia. Zrobiłem je pierwszego dnia. Wybraliśmy się do miasta tylko po to, żeby kupić bilety na kolejki na kolejny tydzień. W planach był spacer po mieście i odpoczynek. Pogody nie było. Jak mawia Mirek – „na niebie glut”. Bez stresu i plecaka pełnego sprzętu fotograficznego pojechaliśmy do Zermatt.

12 luty. Pamiętam dokładnie. To moje urodziny. Staliśmy na mostku na którym wszyscy zrobią sobie zdjęcia na fejsa i nagle niebo się otworzyło. Zakotłowało się. Staliśmy jak wyryci w ziemię. Jak te dupy wołowe nie mieliśmy sprzętu. W kieszeni znalazłem mały aparacik, taką mydelniczkę za kilkaset złotych, którą zawsze mam przy sobie. Zacząłem razem z otaczającym mnie tłumem fotografować. Zrobiłem 3 zdjęcia i stwierdziłem, że następnego dnia będzie podobnie…

Nie było. Byliśmy w Zermatt przez tydzień i ani jednego dnia takie zjawisko się nie powtórzyło. Była piękna pogoda. Wspaniały wyż z błękitnym niebem i dużym mrozem. Jeden raz się trafiło. Akurat w moje urodziny.

W fotografii najważniejsza jest obecność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *