Urlop na Majorce

Jesień w Tatrach
Październik 25, 2017
Highline179
Październik 30, 2017

majorka

O tym jak próbowałem nie zwiedzać i nie fotografować pisałem w poprzednim poście o „fotografie na urlopie”. O tym jak prawie mi się udało już wiecie. Co jednak dzieje się kiedy leci się do jakiegoś miejsca bez planu, bez szczegółowej rozpiski każdego dnia, zaplanowanych plenerów. Czy Majorka to dobry pomysł na urlop?

majorka

W tym co napiszę zachowam się jak obserwator i oprę się tylko na tym co widziałem, co usłyszałem (i uważam za prawdę), a nie na tym co przeczytałem, o co kogoś zapytałem. Chcę opowiedzieć o Majorce oczami urlopowicza – mało wymagającego od życia leżącego na plaży, zmęczonego poprzednimi miesiącami chłopa.

majorka

majorka

Po pierwsze czy warto spędzić urlop na Majorce? Tak, moim zdaniem warto. Po drugie, co trzeba wiedzieć przed urlopem na Majorce? Jest GORĄCO. Nie jestem może miłośnikiem zimy, ale taki upał jaki panował na początku września na Majorce to nie moja bajka. To jest chyba punkt wyjścia dla kogoś kto myśli o wakacjach na tej wyspie. Wszystko inne póki co na bok – tam jest gorąco. Nie tak gorąco jak na południu Francji, we Włoszech czy nawet na Korsyce. Momentami zdaje się człowiekowi, że zaraz zabraknie powietrza. Nie pocieszał mnie wcale fakt, że według mieszkańców we wrześniu jest już „chłodniej”. Nam udało się trafić dwa razy na deszcz – ciekawe przeżycie, bo trudno po 3 minutach stwierdzić czy padał. Uprzedzam o tym wszystkich, którzy źle znoszą upały w Polsce – tam nie będzie lepiej. Czy woda ratuje? Tak! Woda jak mawiał Młody była „epicka”, ale tylko w czasie kiedy się w niej leżało. Na plaży było już jak na patelni. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób to raj (czyt. np. moja Żona), ale ja naprawdę cieszyłem się kiedy wysiadłem na lotnisku i poczułem zapach wrześniowego chłodu w Polsce.

majorka

Plaże
Te które widzieliśmy były piękne. Wysypane piaskiem (podobno z Sahary) i obserwowane czujnym okiem ratownika. Nie brakowało na nich parasoli i leżaków (około 15 euro za miejsce na dzień), ale swobodnie można było też korzystać z ogromnej przestrzeni wolnej od opłat. W tych miejscach raczej panuje lekki tłok i gwar. Podobnie jak w Chorwacji znaleźć można zaciszne miejsca, ale raczej na skałach i kamieniach. Piasek cieszy się wzięciem 😉

majorka

Hotele
Rozrzut jeśli chodzi o ceny i standard jest ogromny. My organizując sobie wszystko sami skorzystaliśmy z pomocy znajomych, którzy mieszkają tam od lat. Wynajęcie apartamentu na tydzień może kosztować jednak 300 euro, ale również 10 tys. euro. Znajdzie się też coś pomiędzy w hotelach, ale tu chyba bardziej kalkuluje się opcja podróży z biurem niż samemu. Spojrzałem na booking.com w naszej okolicy i nie znalazłem nic tańszego niż 900 euro za tydzień dla 3 osób. Warto więc szukać samemu, bo może się to bardzo opłacić. Nie wiadomo jak długo utrzyma się taka dysproporcja, bo czytałem jeszcze przed wyjazdem, że władze na Majorce chcą wprowadzić zakaz wynajmu „prywatnego” – tak jak my wynajęliśmy.

majorka

majorka

Jedzenie
Obiad w restauracji przy 3 osobach (2 dorośli + dziecko) = około 25 euro z napojami. Obiad dla dwóch osób (dorośli) tuż przy plaży = około 30 euro z napojami. Porównując te ceny do tych panujących w Monachium muszę przyznać, że wydawało się nam, że jest „tanio”. Przyrównując do cen z Warszawy czy Gdańska można stwierdzić, że jest lekko drożej. Przyznać jednak muszę, że wybierając sympatyczną pizzerię na uboczu i płacąc około 100 zł obiad dla trzech osób nie czułem się źle, zwłaszcza, że jedzenie było pyszne!

majorka

Zakupy
W naszej okolicy mieliśmy kilka sklepów. Byliśmy miło zaskoczeni ilością owoców i warzyw w bardzo przystępnych cenach. To samo tyczyło się ryb. Bez problemu kupić można było wszystkie niezbędne produkty. W naszym pokoju mieliśmy kuchnię i lodówkę, więc bez problemu można było przygotować sobie śniadanie czy kolację. Ceny w tych sklepach były na mój gust niskie – porównując do Monachium. Porównując do Warszawy było trochę drożej, ale nie mówimy tu o jakiejś przepaści (jak np. w Szwajcarii czy Norwegii).

majorka

Komunikacja
Z początku myśleliśmy o wynajęciu samochodu, bo cenowo jest to bardzo korzystne na Majorce. Fakt, że większość turystów przylatuje tu samolotem sprawia, że oferta jest zaskakująco tania i szeroka. Okazało się jednak, że z wynajmem nie ma problemu – z parkingiem już tak. Patrząc też na ceny biletów autobusowych z lotniska do Son Caliu gdzie spędzaliśmy urlop to się po prostu nie kalkulowało. 3 osoby = 15 euro z lotniska do celu. Taxi na tym odcinku to koszt około 30 euro. Do Palmy wybraliśmy się również autobusem (3,50 euro). Powrót taxi kosztował około 30 euro, ale głównie ze względu na korki i czas przejazdu. Tak dobrze rozwinięta komunikacja sprawiła, że nie potrzebowaliśmy auta. Wypożyczalnie spotkać można na każdym kroku – sieciowe i prywatne. W prywatnej wypożyczalni Fiat Panda na jeden dzień to koszt około 40 euro. Patrząc na ceny na lotnisku w najwyższej opcji VW Polo wynajęlibyśmy za około 100 euro na cały tydzień. Przemieszczając się jednak taxi i autobusami wydaliśmy podobną sumę – przy aucie dochodzą opłaty parkingowe i paliwo – mało opłacalne w opcji leżenia na plaży i odpoczynku. Chcąc przejechać wyspę z jednego końca na drugi obliczyłem, że autobusem kosztowałoby to około 30 euro na osobę.

majorka

majorka

Ogólny klimat
Wszędzie dookoła wyczuwało się luz. Panował on w knajpach, na plażach czy w mieście. Ja osobiście wolę bardziej włoski styl, ale muszę przyznać, że spacer po Palmie pozostawił we mnie miłe wspomnienia. Nie widać też pośpiechu na ulicach, a klaksony idą w ruch tylko w centrum. 99% kierowców przepuszcza pieszych na pasach i to na dodatek z uśmiechem. W tym wszystkim panuje taki lekki hiszpański nieład, który jest jednak racjonalny. Bardzo mocno dba się oto, żeby „turysta był zadowolony”. Dotyczy to samej estetyki (pełno zieleni) jak i sposobu komunikacji – angielski czy niemiecki miałem wrażenie traktuje się jak języki urzędowe.

majorka

Ostateczna ocena
Warto! Pomijając ten upał moim zdaniem warto spędzić wakacje na Majorce. Porównując ją z Chorwacją czy Włochami panował tu moim zdaniem większy spokój. Wpływa na to zapewne fakt, że nie da się tu tak łatwo dotrzeć samochodem. Ludzie ewidentnie przyjeżdżają na Majorkę wypocząć i poza kilkoma przypadkami rozmawiających z szarmancją na plaży Włochów można powiedzieć, że ludzie szanowali święty spokój – swój własny i innych. Dobra kuchnia, piękne widoki i brak pośpiechu. Po prostu dobre miejsce. Polecam!

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!


1 Comment

  1. Krystyna pisze:

    Majorka w końcu października to jest to ! Byliśmy już drugi raz- Sa Coma i właśnie wróciliśmy z Can Picafort; inaczej bo z biurem i all (chociaż tego nie preferujemy ale nie było innej opcji); i 23 C , wiatr, piękne plaże,ciepłe morze, kilometrami spacerowaliśmy wzdłuż plaży i w głąb miasteczek; jedzenie doskonałe z miejscowymi przysmakami i hm…napojami;-). Komunikacja autobusowa-w tym czasie luźno, przestronnie wszędzie. Turystów już mało i w większości Hiszpanie :-). Przyjemnie, przyjaźnie i w klimacie wyspiarskim. Największą jednak „atrakcją” był lot powrotny z Palmy-właśnie wiał (i nadal wieje) ten Grzegorz – a raczej lądowanie w KTW. Wolę jednak latać bez „atrakcji” :-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *