Wielkanocny poranek

Giewont
Listopad 29, 2016
Zagubiony wywiad
Kwiecień 28, 2017

22.30 wybiła na zegarze, a ja nie mogłem zasnąć. Umówiony na 4.00 wiedziałem, że niewiele snu miałem przed sobą. Szedłem dosłownie w ciemno. Zaufałem Michałowi i Romkowi, którzy wybrali plener na Lasockim o wschodzie słońca. Prognozy pogody były lekko mówiąc niezachęcające. Całą sobotę było paskudnie (lekko mówiąc), a w niedziele miała być jeszcze gorsza. Jedynie z samego rana zapowiadano delikatne słońce…

4:02 i spotykam Michała. Po latach wirtualnej znajomości nareszcie uścisk dłoni i bez pośpiechu ruszamy na Przełęcz Okraj. Na niebie króluje księżyc, a spokojne dolnośląskie wioski śpią wielkanocnym snem. Na Okraju po chwili zjawia się Romek. W lekko padającym śniegu ruszamy pod górę. W tym momencie już pogodziłem się, że sobie po prostu pogadamy i w dobrych humorach wrócimy na śniadanie. Po niespełna 40 minutach byliśmy na miejscu. Było jeszcze ciemno, ale chłopaki bez problemu znaleźli właściwą ścieżkę. Osłonięci przed wiatrem podzieliliśmy się wielkanocnym jajkiem i czekaliśmy na pierwsze promienie słońca.

6:01 rozpętała się regularna śnieżyca. Po chwili spadły 3 cm śniegu, a my wyglądaliśmy jak trzy bałwany – dosłownie. Zaczęło jednak wiać. Momentalnie zrobiło się wybitnie zimno. Nad naszymi głowami chmury ruszyły jak po autostradzie. To był odpowiedni moment, żeby odśnieżyć plecaki i rozpocząć plener. Co tam zaczęło się dziać! W takich momentach doceniam pracę na dwa aparaty i wyjątkowo doceniłem nowy nabytek – Canona 6D.

7:15 było po wszystkim. Kolejne pasmo chmur zaciągnęło się nad naszymi głowami i tym razem widać było, że prognozy sprawdzają się w 100% i po cudach na niebie pozostało tylko wspomnienie. Powoli ruszyliśmy z powrotem na Przełęcz znosząc w plecakach wspaniałe kadry. Nie pamiętam kiedy ostatnio w polskich górach trafiłem na takie warunki.

8:55 jesteśmy znowu przy kościele w Raszowie, gdzie żegnam się z Michałem i idę na wielkanocne śniadanie. W domu panuje jeszcze senna atmosfera, a ja cały dzień przed oczami miałem te najpiękniejsze obrazy z mojej górskiej rezurekcji…To był wyjątkowy Wielkanocny Poranek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *