Wyspa na Prerii. Wojciech Cejrowski

Jacek Hugo – Bader. Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak
Wrzesień 15, 2014
Ballada o długim czekaniu
Listopad 29, 2014

wyspa na prerii

Książki Wojciecha Cejrowskiego już kilka razy ratowały mi życie. Może to brzmi zbyt pompatycznie, ale tak czuje. Pierwszy raz Jego “Rio Anaconda” uratowała mnie przed nudą w Dolinie Pięciu Stawów w Tatrach pewnej jesieni. Siedziałem sam w schronisku przez kilka dni i wydzielałem sobie kolejne rozdziały, żeby nie skończyć za szybko. Czytałem powoli, a później wracając przy Wodogrzmotach Mickiewicza czytałem zachłannie, żeby jak najszybciej dowiedzieć się jak się skończy.

Drugi raz Cejrowski uratował mnie nad morzem. Mój plener można by nazwać “balladą o długim czekaniu” ale dzięki Bogu miałem ze sobą “Grino wśród dzikich plemion”. Udało mi się dzięki temu przeżyć długie godziny majowych wieczorów w oczekiwaniu na zachód słońca. Czasami nawet śmiałem się na cały głos na pustej plaży, a fale porywały te salwy radości u unosiły daleko w kierunku Szwecji…

Wyspa na prerii

Na nową książkę “Wyspa na prerii” czekałem od dawna. Rzuciłem się na nią z wielką ciekawością. Czytałem tak jakby gdzieś tam było to czego szukałem. Co ciekawe tak się właśnie stało. Siedziałem w pociągu z Gdyni do Częstochowy. PKP pomogło mi w czytaniu, bo pociąg miał 4 godziny opóźnienia i mogłem spokojnie przeczytać ją prawie za jednym razem do końca. Raz, że zabiła nudę, dwa, że znalazłem tam bardzo ważny cytat. W zatłoczonym wagonie niemal wyskoczyłem z radości. To tak jakby ktoś pisał o moich rozterkach!

Dla kogo?

Książkę polecam każdemu. Jest inna od pozostałych. Wyczuwa się ogromny dystans Autora do wydarzeń o których pisze, co stwarza duże możliwości dla czytelnika, który sam może postawić się w danej sytuacji. Wiele momentów jest śmiesznych. Treść niesie też trochę mało ciekawych dla mnie faktów, które przelatywałem wzrokiem od niechcenia (łatwo je pominąć, bo są wyróżnione jako wtrącenia do tekstu między rozdziałami).

Początki życia w nowym miejscu, nowym społeczeństwie, wszystko nowe, inne, ciekawe. Autor pisze o rzeczach, które w naszym życiu zostały przyjęte bezwiednie i dopiero gdzieś daleko od domu, gdzieś, gdzie człowiek zaczyna wszystko od zera stawia pierwsze kroki niczym dziecko. Popełnia błędy i uczy się każdego dnia.

Mój cytat

Na koniec cytat, który sprawił, że podniosłem się i ruszyłem z miejsca. Spakowałem się i ruszyłem za głosem serca nie oglądając się wstecz. Minął już miesiąc i niczego nie żałuję. Przeżywam każdy dzień gromadząc doświadczenia jak skarby. Małe codzienne radości. Nadają życiu sens. Kilka zdań, jakże wielka zmiana:

“Oczywiście można też całe życie unikać kłopotów, uciekać, uchylać się, zabezpieczać, nie wchodzić w konflikty, można, owszem, można całe życie być tchórzem…tylko co to za życie? Życie powinno zawierać przeżycia: przeżyłem to, przeżyłem tamto, myślałem, że nie przeżyję, ale jakoś dałem radę.”

Cytat: Wojciech Cejrowski, „Wyspa na prerii”, strona 150, wydanie I, wydawnictwo ZYSK i S-KA

Komentarze są wyłączone.